Będzie o czymś innym... o tym, że kobieta kobiecie wilkiem, a co najgorsze matka matce wilkiem.
Zanim zaszłam w ciążę żyłam w błogiej nieświadomości. Wydawało mi się, że bycie w ciąży, a potem posiadanie dziecka jest czymś, co poniekąd łączy niewidzialną nicią zrozumienia każdą kobietę.
O jakże się pomyliłam...
Najgorsze co można zrobić spodziewając się dziecka to wejść do internetu i zanurzyć się w głębokie odmęty for dziecięcych.
Nigdzie indziej nie doświadczy się tak wielkich podziałów między kobietami, które właściwie powinny się wspierać, a jeśli to za wiele, to chociaż wykazywać minimalne zrozumienie dla poglądów innych kobiet będących w tym samym stanie. Nic z tych rzeczy... Ciężarna ciężarnej wilkiem!
Gdy okazało się, że mój syn wybrał inną niż najpopularniejsza z metod przyjścia na świat, to jednocześnie okazało się, że cała masa zwolenniczek tej najpopularniejszej uważa, że prawdziwy poród to tylko poród naturalny. Że kobieta, która urodziła poprzez cesarskie cięcie to właściwie niewiele wie o rodzeniu dzieci, i nieistotne jest to, że sama na metodę porodu nie miała wpływu. Marna z niej matka i tyle, bo trzeba było się zaprzeć i rodzić siłami natury. A, że ciężko, że się nie da- co z tego! Jesteś matką- swoje musisz wycierpieć ! Nie raz usłyszałam, że poród naturalny jest lepszy dla dziecka, że poród naturalny rodzi większą więź między dzieckiem a matką, że poród naturalny sprawia, że dziecko jest zdrowsze, silniejsze, mądrzejsze... śmiem twierdzić, że nie zauważyłam:).
Kolejną kwestia, która chyba najbardziej mnie poruszyła to konflikt matki karmiące piersią vs. matki karmiące butelką. Chociaż jak tylko wejdziecie na fora- miejsce bytowania tych pierwszych to się dowiecie, że słowo "karmiące" do butelki ma się nijak.
Tutaj naprawdę się dzieje! Butelkowe dowiedzą się, że robią krzywdę swoim dzieciom, że faszerują je chemią, że to nienaturalne żeby noworodek był karmiony mlekiem krowim., i że karmienie butelką właściwie podchodzi pod znęcanie się nad dziećmi (wszystkie wypowiedzi są prawdziwe!). A nie daj boże przyznać się w przychodni lub u lekarza, że nie karmi się piersią! Od razu następuje szereg pytań "a dlaczego?", "a nie chce Pani zacząć?" i stwierdzeń "szkoda dziecka". A najgorsze co może być to oczywiście przyznanie się do karmienia butelką z wyboru! Przecież każda dobra matka wie, że mm to syf , kiła i mogiła, że dziecko karmione tym specyfikiem będzie głupsze, bardziej chorowite, śmiem twierdzić, że nie zauważyłam:).
I to pytanie, po którym od razu można stwierdzić poglądy pytającego nt. mleka modyfikowanego, "czy pani karmi?". Po pewnym czasie na tak kretyńsko zadane pytanie zaczęłam odpowiadac "nie, głodzę dziecko".
Im dziecko starsze tym wcale nie ubywa pogardy ze strony matek. Kolejnym punktem zapalnym sa tzw. słoiczki i tak naprawde jedzenie . No i jak to tak można dziecko świństwem tym karmić! Ileż to historii można sie nasłuchać o syfie, który tam się mieści. I oczywiście o tym jaką beznadziejną matką trzeba być nie gotując 40ml zupki marchewkowej dzień w dzień dla potomka! A w ogóle kto w dzisiejszych czasach daje dziecku spakowaną marchewkę? To już nie jest trendy...i kolejny temat do awantury!
W późniejszym czasie, gdy nasze dziecię osiąga wiek, w którym może jeść na podobieństwo rodziców pojawia się kolejny punkt zapalny-słodycze. Dawać czy nie dawać, jak dawać to ile, kiedy, co? Tutaj oczywiście także jest konflikt i kolejny raz można usłyszeć, a właściwie wyczytać na forach prze różniastych, że słodycze to syf z malarią, że tylko owoce, żadnych cukierków, batonów. Ewentualnie bakalie... A kto daje dzieciom słodycze ten wydaje na dziecko wyrok śmierci!
Jest oczywiście jeszcze cała masa sytuacji, które wywołują zażarte dyskusje na 300 postów, ale kto ma dziecko ten wie. A kto nie ma dzieci niech się trzyma z dala od internetu, a tym bardziej z dala od miejsc, gdzie przesiadują żądne krwi i awantury matki, gdy już na dziecko się zdecyduje. Życie w wiecznym poczuciu winy to nic fajnego.Wspomnicie moje słowa...
![]() |
| z chęcią bym zostawiła sam tekst, ale wiecie- nie wypada:) |


























