wtorek, 6 stycznia 2009

Mróz

Ta pogoda to jakaś masakra. Na szczęście mam to szczęście, że siedzę sobie w domu i wychodzę tylko jak naprawdę muszę. Dzis np byliśmy w kinie na filmie" Zmierzch"(jak ktoś jest 16latką to polecam) i tak wyglądałam:
To coś na mojej łepetynie to...bluzka z ciucholandu, tak właściwie to nie wiem skąd mi przyszedł do głowy pomysł aby użyć jej w roli turbano-chusty, ale fajnie grzeje w głowę i ładnie wygląda:). No i pasowała mi do koncepcji-miało być coś niebieskiego.

turban-sh
szalik-hm
rękawiczki i kolczyki-hm

21 komentarze:

  1. jej , a to nie spodzianka, przed chwila pisalam komentarz do poprzedniej notki a tu bach!!!!nowa notka baglady,
    swietnie ci w niebieskim

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. o lol, jak TY ja zawinelas? hehe:) noo ale bardzo dobrze, ze cieplo, dobrze opatulona,a przy tym modnie ubrana przyszla mama:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. heh, ja teraz prawie non stop chodzę w turbanie, bo jak jestem opatulona tymi wszystkimi szalikami to do szewskiej pasji doprowadzają mnie moje długie włosy, które się wszędzie plączą i kołtunią :/ A poza tym turban stanowi świetną izolację przed mrozem :)
    Bardzo fajnie to zawinęłaś :) Czemu się sobie dziwisz, że wpadłaś na ten pomysł? Jak byłam mała to zakładałam takie wełniane rajstopy na głowę (najczęściej dla zabawy ;)) żeby poudawać, że mam długie włosy za pupę w postaci rajstopowego warkocza :D
    O! tak spojrzałam na zdjęcie: Ty masz na sobie tramko-adidasy???? W taki mróz? Czy ja mam omamy jakieś?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. bastet-ja tez tak robilam z tym udawaniem ze ma długie wlosy-tylko z jakimiś bluzkami :).
    a co do butów to one nie są cienkie ,to są takie pseudo superstary ale jest mi w nich naprawdę ciepło.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Fajny pomysł z tą bluzeczką, poza tym ma piękny odcień niebieskiego Mam taki sam szlik tylko turkusowy:))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Pieknie Ci w tym turbanie :) A co do pogody no ja mam tutaj to samo i nie moge wyrobic juz trzeci dzien :/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Fajny pomysł z tą bluzką zawiniętą na głowie. Ładnie ci w niebieskim. ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. ha. zaraz się pakuję w takim razie w teleporter (na pewno nie wyjdę w taką pogodę z domu, pomijając trasę dom-szkoła) i do kina na 'zmierzch' XD

    no dobra, a tak na serio:
    z bluzki? ja tu widzę mistrzostwo świata w wiązaniu turbanów! (:

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. sama lubie ubierac sie w podobnym stylu co Ty, mam jeszcze zamało ciuchow zeby chodzic tak cały czas ale zbieram , kolekcjonuje i juz jest coraz lepiej:D usilnie czekam lata;]
    jestes moja inspiracja mozna by rzec :D:D:D
    Czesto tu zagladam ,nigdy nie komentowałam, ale dzisiaj nie moge sie powstrzymac!
    powiedz mi, jak Ty wytrzymujesz w metalowych kolczykach na takim mrozie?! mi uszy odpadaja i nie nosze ich jak sa minusowe temperatury;]

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. oo znajomy zestaw ze spotkania szafiarskiego:) juz wtedy mi sie podobal, ladnie Ci w niebieskim, a turban mistrz!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. hm jakos nigdy nie zastanawiałam sie nad noszeniem bądź nienoszeniem kolczyków w mróz bo zawsze je nosze.słyszałam ze klipsów nie powinno się nosić:)może to tez kwestia tego ze ja zawsze mam cos na uszach ,tzn jakaś chustę,czapkę itp w mróz ,wiec moze dlatego nigdy nic mi sie nie stało?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. uwielbiam czerń z granatem!!!!!!!!!! pięknie:))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. świetny pomysł z bluzką ;) jakbyś nic o niej nie napisała nie wpadła bym na to. Ja nie umiem sobie zakładać " szmat " na głowę (jak to mówi moja znajoma)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. to moze ja mam takie wrazliwe uszy;]

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. film "zmierzch"miał jedna ogromna zaletę-przystojnego głównego bohatera:)noi to ,ze był to film popcornowy czyli ze bez obciachu można było oddać sie konsumpcji popcornu ,czemu niestety nie potrafię sie oprzeć:)a to ze film kierowany raczej do nastolatek to nic zlego-ponoc z stanach zarobil niesamowita kase juz pierwszego dnia ,poza tym opowiada o nastolatkach:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. zajmuję się dreadami, a chcialabym rozszerzyć moje umiejetnosci o warkoczyki i cornrowsy... a skoro to Twój zawód to pozwolę sobie zadać pytanie gdzie się uczyłaś? po prostu najpierw na znajomych a z czasem dochodzi się do takiej wprawy że warkoczyki utrzymuja sie 3 miesiace? (ja tak sie uczylam dreadowania ;D) czy bylas na jakims kursie, szkoleniu, praktykach? pzdr ;*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. uczyłam sie sama ,zaczęłam jakies6- 7 lat temu bo chcialam miec warkoczyki.to jest oglnie prosta sprawa,najwazniejsze,zebys zaplatala jak najszybciej a nie 10 czy 12 godzin.ale to juz jest kwestia wprawy.poza ty prowadziłam tez kursy warkoczykowania w warszawie .wiem,ze napewno na stronie hair.com.pl mozna zapisac sie na kurs.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Piękny kolor tej bluzko-chusty, ale mnie cholera nigdy w takim dobrze nie było. No i grunt to inwencja ;)
    Pierwszy mój komentarz u Ciebie ale zaglądam regularnie odkąd pozazdrościłam świetnej długiej sukienki :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Madzia jesteś jak Mac Gywer, zrobiłaś z bluzki turban! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. bardzo mi się podobają Twoje kolczyki! Zdradź skąd je bierzesz? ;)
    i jeszcze nie potrafię rozszyfrować "sh" :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. teraz zauwazyłam dopiero że z hm te kolczyki ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Nie SPAMUJ!
Komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę będą kasowane.Tak, te z linkiem do Twojego blogaska i z zaproszeniem na konkursik/giveaway itp. też. W pierwszej kolejności.
Jeśli chcesz wkleić aktywny link wstaw następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Obserwatorzy