Mam nadzieję, że oba koty są dobrze widoczne:)
tiszert-h&m dział dziecięcy
spodnie i bransoletka(26zl)-india shop(starówka)
czwartek, 6 sierpnia 2009
środa, 5 sierpnia 2009
Multibabykino
Byliśmy dziś z Tolem pierwszy raz w multibabykinie. Troszkę się tego bałam, bo nie wiedziałam czego się spodziewać, ale byłam miło zaskoczona. Tolo prawie cały czas grzeczny, inne dzieci również, a może po prostu już przywykłam do płaczu:)? W każdym razie na pewno na tym jednym razie się nie skończy.
Dziś pogoda była bardzo dziwna i ciężko było się odpowiednio ubrać-zaryzykowałam nie branie niczego cieplejszego. Na szczęście nie było zimno.
Dziś również kupowałam spóźniony prezent urodzinowy dla siostry-od kilku godzin należy do kobiet noszących prawidłowo dobrany stanik. Wybrałyśmy się do sklepu li parie na chmielnej 15, gdzie miła pani dobrała odpowiedni rozmiar i w ogóle była bardzo pomocna-polecam wszystkim to miejsce:).Siostra-zachwycona! Brzmi to jak reklama, ale wierzcie mi , że nikt mi za to nie płaci:). Koniecznie muszę tam zabrać mamę i babcię, tym bardziej, że i one niedługo maja urodziny.

sukienka-sh
spodnie-h&m
bizuteria-h&m
buty-ccc
ps-siatka to pozostałość po montowaniu zabezpieczeń aby koty nie wypadły z balkonu:)
Dziś pogoda była bardzo dziwna i ciężko było się odpowiednio ubrać-zaryzykowałam nie branie niczego cieplejszego. Na szczęście nie było zimno.
Dziś również kupowałam spóźniony prezent urodzinowy dla siostry-od kilku godzin należy do kobiet noszących prawidłowo dobrany stanik. Wybrałyśmy się do sklepu li parie na chmielnej 15, gdzie miła pani dobrała odpowiedni rozmiar i w ogóle była bardzo pomocna-polecam wszystkim to miejsce:).Siostra-zachwycona! Brzmi to jak reklama, ale wierzcie mi , że nikt mi za to nie płaci:). Koniecznie muszę tam zabrać mamę i babcię, tym bardziej, że i one niedługo maja urodziny.

sukienka-sh
spodnie-h&m
bizuteria-h&m
buty-ccc
ps-siatka to pozostałość po montowaniu zabezpieczeń aby koty nie wypadły z balkonu:)
Dobry kotlet nie jest zły...
Tak wyglądałam dzisiaj(do momentu aż mnie czoło nie zaczęło swędzieć od grzywki:))...
kroimy...
tego jeszcze nie było(i nie będzie)-jem kotleta:)
kotlecik już nadgryziony:
ps.wsprawie tortów i ich cen piszcie do yasmin.
kroimy...
tego jeszcze nie było(i nie będzie)-jem kotleta:)
kotlecik już nadgryziony:
ps.wsprawie tortów i ich cen piszcie do yasmin.
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
niedziela, 2 sierpnia 2009
Jak to wczoraj było...
W tym roku pierwszy raz postanowiliśmy uczcić godzinę W w "centrum"zdarzeń czyli na Starówce. Znaleźliśmy się tam ok 16.54, o godzinie 17 rozległ się dźwięk pierwszej syreny, potem następnych i zaczęły bić dzwony w pobliskich kościołach. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam-wszyscy zgromadzeni na pl.Zamkowym stali na baczność, jakby zamarli. Nie czuło się ani trochę zniecierpliwienia-wręcz przeciwnie-miałam wrażenie jakby Ci ludzie robili to, bo tak czują a nie z jakiegoś odgórnie narzuconego obowiązku. Po minucie, która trwała wieczność ciężko było mi się ruszyć, ciężko tez było przełknąć ślinę, bo gula w gardle nie ustępowała. Może to banał, ale to był naprawdę niezwykły moment.
Potem poszliśmy w kierunku Nowego Miasta, aby obejrzeć mural, który została namalowany na murze okalającym stadion Polonii.
Tolo dostał do łapki chorągiewkę z symbolem Polski Walczącej, jednak trzeba było mu ja zabrać, bo chciał ją zjeść(nie wiem jak to interpretować?:)). Mural jest naprawdę przepiękny-wrzucam kilka fotek
Nie omieszkałam tak jak i inni oglądający , zrobić sobie foto na tle jednej ze ścian. Mam nadzieje, że nie zostanie pomazana przez jakieś oszolomstwo , tak jak to było dotychczas.
Dalej chcieliśmy jeszcze zaliczyć koncert na dziedzińcu UW. Byliśmy tam kilkanaście minut, bo niestety zbliżała się pora karmienia i trzeba było jechać na grochów. Pierwsze Tolkowe obchody rocznicy Powstania Warszawskiego były naprawdę bardzo udane, a na dodatek Tolo zachowywał się jakby naprawdę byl przejęty sytuacja:).
Potem poszliśmy w kierunku Nowego Miasta, aby obejrzeć mural, który została namalowany na murze okalającym stadion Polonii.
Tolo dostał do łapki chorągiewkę z symbolem Polski Walczącej, jednak trzeba było mu ja zabrać, bo chciał ją zjeść(nie wiem jak to interpretować?:)). Mural jest naprawdę przepiękny-wrzucam kilka fotek
Nie omieszkałam tak jak i inni oglądający , zrobić sobie foto na tle jednej ze ścian. Mam nadzieje, że nie zostanie pomazana przez jakieś oszolomstwo , tak jak to było dotychczas.
Dalej chcieliśmy jeszcze zaliczyć koncert na dziedzińcu UW. Byliśmy tam kilkanaście minut, bo niestety zbliżała się pora karmienia i trzeba było jechać na grochów. Pierwsze Tolkowe obchody rocznicy Powstania Warszawskiego były naprawdę bardzo udane, a na dodatek Tolo zachowywał się jakby naprawdę byl przejęty sytuacja:).
Akcja ekologiczna
Bo chyba tak ją można nazwać...Dziś grono szafiarek pokazuje z czym chodzi na zakupy i promuje eko torby zamiast rozkładających się kilkaset lat foliówek:).
Torba jaka jest każdy widzi-z tegorocznego wydania glamour. To chyba moja ulubiona, a na pewno jedna z ulubionych-na równi z czarną z zeszłorocznego glamour. Są bardzo wytrzymałe i po prostu ładne. Czarna jest z lepszego materiału i większa, ale mój szanowny małżonek (zwany także Dziubentropem) używa jej jako torby na siłownię:).
ps.Powiem Wam w sekrecie, że tak "wytrenowałam" panią sprzedawczynię ze sklepu pod blokiem, że już wie, że nawet mojemu mężowi ma toreb foliowych nie dawać:).
akcje zawdzięczamy robaczkowi.
Torba jaka jest każdy widzi-z tegorocznego wydania glamour. To chyba moja ulubiona, a na pewno jedna z ulubionych-na równi z czarną z zeszłorocznego glamour. Są bardzo wytrzymałe i po prostu ładne. Czarna jest z lepszego materiału i większa, ale mój szanowny małżonek (zwany także Dziubentropem) używa jej jako torby na siłownię:).
ps.Powiem Wam w sekrecie, że tak "wytrenowałam" panią sprzedawczynię ze sklepu pod blokiem, że już wie, że nawet mojemu mężowi ma toreb foliowych nie dawać:).
akcje zawdzięczamy robaczkowi.
sobota, 1 sierpnia 2009
1 sierpnia ...
Śpiew murów
Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
a niebo czarną przewiąże się chmurą,
wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,
i konchę ucha t a k przyłóż do murów.
Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
z samego dołu pięter klawiaturą
w szumach i szmerach skłębionej zamieci
minionych istnień bolesny głos chóru.
"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,
nucąc wrześniami żałobny nasz tren."
- Biegłam rankiem po chleb do piekarni
(a chleba dotąd czekają tam w domu),
a ja leżę z koszykiem bezradnie,
tuż za rogiem, nie znana nikomu...
- Właśnie ręką chwytałem za granat,
żeby czołgi przywitać nim celnie,
ziemia była spękana, zorana -
nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie...
- Myśmy obie wyniosły na noszach,
jeszcze kocem okryły mu nogi,
bo krzyczeli dokoła, że pożar...
Ja na świstku pisałam: "Mój drogi..."
"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,
nucąc wrześniami żałobny nasz tren."
Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
nim brzask poranny uciszy je w niebie
i nowe miasto w napiętej cięciwie
dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.
Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie
ocalon został w tragicznej potrzebie,
byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
i żył za tamtych i za siebie lepiej.
*
Jak nie kochać strzaskanych tych murów,
tego miasta, co nocą odpływa,
kiedy obie z greckiego marmuru -
i umarła Warszawa, i żywa.
Tadeusz GajcyW tym roku mija 65 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego. Przy okazji tej rocznicy dowiedziałam się , że są ludzie , których dziwi upamiętnianie takich wydarzeń, których dziwi, że są ludzie , którzy chcą oddać hołd ludziom ginącym za wolność. Co mogę powiedzieć-tak mnie wychowano-w szacunku do przeszłości. W końcu mogę być tu gdzie jestem i klepać głupoty nt ciuchów :) dzięki ludziom, którzy kilkadziesiąt lat temu walczyli o to miasto, ten kraj , walczyli o wolność. Może warto czasem o tym pomyśleć.
a tu coś co mnie osobiście rozkłada na łopatki i niesamowicie wzrusza...
Subskrybuj:
Posty (Atom)










