Przed wyjściem mimo, że wydawało mi się, że mam wcześniej zaplanowane w co się ubrać, oczywiście stałam przed szafą dobre 30 minut zanim podjęłam decyzje.
Sprawdziła się reguła, że jak nie wiem co na siebie włożyć- wkładam sukienkę, najlepiej maxi sukienkę. Tym razem padło na Ryfkowa kieckę, którą już tu kiedyś pokazywałam. Zdaję sobie sprawę, że pewnie zaraz przeczytam, że te buty to jakoś nie bardzo do reszty, ale na swoje usprawiedliwienie powiem jak doszłam do efektu końcowego widocznego na zdjęciu. Stwierdziłam że jeśli te buty takie trochę hipisowskie wrażenie robią (może bardziej bohowskie), to będą pasować do sukienki w podobnym klimacie-a na pewno pasują do troczka:). W każdym razie bardzo chętnie wysłucham propozycji do czego jeszcze osoba mojej postury może te buty nosić.

sukienka-od cioci Ryfki, buty-deichmann, kolczyki-tuning własny:), bransoletka-new look, grzywka-gothic dream, płaszcz-hm


