Ale zanim o tym przypominam
o konkursie.
Dziś mam dosłownie dużo na głowie, bo aż 5,5 metra materiału, właściwie to nie zwykły materiał tylko sari. Jak tylko je zobaczyłam w ciucholandzie stwierdziłam, że muszę je mieć.Na szczęście kosztowało razem z choli tylko 20zl. Wystarczyło tylko znaleźć okazję do noszenia tego pięknego kawałka materiału. Długo jej nie szukałam, stwierdziłam, że mogę spróbować nosić go całkiem zwyczajnie, bez okazji-w roli turbanu. I udało się-chyba nigdy nie miałam na głowie tak dużego turbanu-nawet Tolo dziwnie się na mnie patrzył (autentycznie był w szoku:)).
Dziś więcej zdjęć niż zwykłe, bo miałam naprawdę ciężki orzech do zgryzienia, które wybrać-tyle ślicznych nam wyszło. Chyba zaczynam doceniać posiadanie lustrzanki.



spódnica/lengha-sh, bluza-sh, sari/turban-sh, buty-deichmann, pierścionek i tiszert-h&m