Nie było mnie prawie 2 tygodnie, ale już wracam mam nadzieję na dobre. Nieobecność była spowodowana najpierw moim przeziębieniem a potem chorobą Tolka i 5 dniowym pobytem w szpitalu(niestety zahaczającym o jego urodziny, ale
torcik był:)). Ja nie należę do osób znikających bez słowa, więc każda taka dłuższa nieobecność nie może oznaczać nic dobrego:).
Mam nadzieję, że już nie będzie tu żadnych przestojów spowodowanych hospitalizacją:).
Po takiej przerwie powinnam wymyślić coś rzucającego na kolana, ale lojalnie uprzedzam, że na kolana dziś nie rzucam. Ot taki sobie zestawik*...

spodnica-h&m, bluzka-sh(topshop), bluza-kdt

*jakieś pomysły synonimów słowa outfit:)?