czwartek, 5 sierpnia 2010

taka sobie historia czyli Lauryn Hill rulez!

Miałam pisać o mojej fascynacji Lauryn Hill, ale jak tylko usiadłam do pisania posta to wszystko wyleciało mi z głowy.
W każdym razie styl Lauryn bardzo lubię, co ciekawe moja miłość do plecionek na głowie zawdzięczam właśnie tej pani. Po obejrzeniu klipu "ex factor"kilka lat temu (chyba z 5!) przypomniałam sobie o warkoczykach, i o tym, ze kiedyś często je nosiłam i zaczęło się( i trwa do dziś)...
Najpierw od grubych warkoczyków plecionych z wełny, robionych na podobieństwo fryzury Lauryn, potem odkryłam, że można kupić coś takiego jak włosy syntetyczne . Kupiłam najtańsze z możliwych i nie bardzo mogłam sobie z nimi poradzić. 25 godzin zaplatania i efekt końcowy wyszedł o dziwo fajny. Chociaż warkoczyki były cienkie, bo kupiłam za mało włosów. Później jak już odkryłam włosy lepszej jakości było łatwiej, zdarzało mi się nawet szaleć z kolorami. Obciach na maxa, ale miałam nawet takie warkoczyki. Chociaż jestem ogromną przeciwniczką takich kontrastów. Zastanawiam się co mi wtedy do głowy strzeliło:). Po drodze okryłam dredloki syntetyczne, wymyśliłam też własną metodę zakładania warkoczyków.
Wracając jednak na koniec do Lauryn to takie małe kurteczki jak mam dziś na sobie od zawsze mi się z nią kojarzą.

DSC_0373
DSC_0394
DSC_0408
sukienka-hemp szop, kurtka-sh, buty-ccc, torba-h&m , chustka i złote bransoletki-india shop, kolczyki-allegro, różowa bransoletka-rossman
DSC_0412

bójcie się!czyli co się robi z lukru plastycznego oprócz takich pięknych urodzinowych tortów:)

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Warszawa da się lubić...

... między innymi za takie fajne miejsca jak ogród na dachu bilioteki Uniwersytetu Warszawskiego.

DSC_0296
DSC_0335
sukienka-h&m, kamizelka-reserved, top-allegro, naszyjnik camieu 15zl
DSC_0321                                 

kliknij aby powiększyć

niedziela, 1 sierpnia 2010

Godzina W

Jak co roku tak i dziś pojawia się w tym miejsc post upamiętniający rocznicę Powstania Warszawskiego. Dziś mija 66 lat od tamtych tragicznych wydarzeń, ale po wizycie na Powązkach wiem, że pamięć o Powstaniu jest nadal żywa. Tłumy warszawiaków, ale nie tylko, robiły naprawdę ogromne wrażenie.
Godzina W zastała nas w drodze na cmentarz. Wrażenia jak zwykle niesamowite-miasto, które zawsze jest w ruchu zatrzymało się na chwilkę. Była to jak zawsze niesamowita chwila, dla której warto było wyjść z domu w ten upalny sierpniowy dzień.


DSC_0354
">DSC_0352
DSC_0358

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Obserwatorzy