piątek, 7 października 2011

być jak Nigella

Ostatnio zostałam fanką gotowania.
Gotować zaczęłam właściwie trochę z konieczności po przejściu na dietę.  Długo nie odnajdywałam się w tym zajęciu. Nawet nie wiem kiedy zaczęło mi to sprawiać przyjemność i przestało być przykrym obowiązkiem. Oczywiście żadna ze mnie Nigella , nic sama nie wymyślam, jeno lekko modyfikuje odnalezione w sieci przepisy. I to zwykle wtedy, gdy zapomnę kupić jakiś składnik. Mój mąż jest oczywiście bardzo zadowolony z mojej nowej pasji, nasz budżet domowy także. Ten pierwszy nawet nie zauważył, że przez jakiś czas był na diecie wegetariańskiej, ale nie mówcie nikomu:).
Mojemu gotowaniu sprzyja także fakt, iż (freta pozdrawiam:)) w końcu odkryłam, ze najładniejsze warzywa to nie w żadnym marketach i tym podobnych przybytkach ale tylko na bazarkach. Mam taki jeden nieopodal pracy i gdy się przechadzam wśród stoisk z warzywami zawsze ogarnia mnie szał zakupów. Efektem czego był np. zakup bakłażanów. Nigdy ich nie jadłam i nawet nie umiałam przyrządzać, a ich nazwa kojarzyła mi się tylko z żartobliwym przezwiskiem mojego byłego bojfrenda (świeć Panie nad jego duszą).
 Ale sami wiecie, że kocham kolor fioletowy i wszelkie jemu pochodne, więc bakłażan bardzo wizualnie mi podpasował:). W każdym razie jego zakup to był strzał w dziesiątkę! Ubóstwiam bakłażana i regularnie grzebię w sieci poszukując nowych sposobów na jego przyrządzenie. Takim samym gorącym uczuciem darzę cukinie. Także odkrytą całkiem niedawno.
Chętnie poznam jakieś nowe pomysły na przyrządzanie ww. warzyw, tylko wiecie- bezmięsne i niskotłuszczowe:). 
Ps. Mała anegdotka na koniec: oglądamy program kulinarny na tvn...
Tolo: "to Pani Gessler?
ja:" nie synku to Pascal Brodnicki":)))

buty-deezee, toszert- restyle.pl, torba-primark, bandanka-allegro, bransoletki-asos *




*post wbrew pozorom NIE zawiera lokowania produktów:)

27 komentarze:

  1. cudownie wyglądasz, te ostatnie stylizacje plus nowe włosy to świetne połączenie i zapiera mi dech jak je widze! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Bardzo seksownie wyglądasz, taka ostra laska:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Zastanawia mnie to w jaki sposób zwiazujesz swoje dredloki? :) Gnębi mnie to od kilku dni, próbowałam tak ze swoimi ale mi kompletnie nie wychodziło...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Polecam obtoczyć plastry cukinii lub bakłażana w jajku i bułce tartej i smażyć na kropelce oliwy na teflonie :) Bardzo szybki dodatek do obiadu. Ja wyszukuję przepisy, kombinuję, wymyślam, ale gotuje mój facet :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Anonimowy-dzieki:)
    Robaczek-ty jeszcze tutaj:)?a już myslałysmy z bastet, ze w szpitalu:)
    anonimowy-to jest zwykły kucyk związany przecięta bawełnianą opaska i obwiązany kilkoma dredami wziętymi spod spodu. te kilka dredów zawiązuje na supeł na górze:).
    aspartate- dzieki , tej metody nie probowałam, bo nie uzywam bułki tartej, ale slyszalam, ze to smaczny sposób

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Twoja obecna fryzura jest obłędna :) A jeśli chodzi o cukinię, to ja robię ją tak: młode cukinie kroję w cienkie podłużne paski. Układam na blaszce, lub w naczyniu żaroodpornym (obok siebie) przyprawiam na taką nutę jak akurat mam ochotę: przyprawy orientalne, lub bardziej "po włosku". Na każdy plasterek układam plasterki pomidora, mozarellę, troszkę czosnku, bazylię, oliwki zasypuję żółtym serem, dodaję kroplę oliwy i zapiekam przez kilka minut w piekarniku. Zamiast np. mozarelli można paski cukinii posmarować serem Feta. Jeśli nie jesz produktów mlecznych, to wiadomo, że sery idą w odstawkę, ale może zda egzamin np. tofu? Dla mięsożerców na każdy plasterek cukinii można nałożyć pasek np. szynki parmeńskiej (czy jej tańszy odpowiednik - szwardzwaldzka). Jest pysznie :) Z cukinią robię jeszcze jeden przepis: cebulę pokrojoną w kostkę szklę na maśle, do tego dorzucam pokrojone w kostkę pomidory, następnie startą na grubych oczkach cukinię. Doprawiam jak lubię i duszę przez chwilkę. Dodaję posiekany koper (lub pietruszkę) i czosnek - robi się chwilkę, a danie jest świetne. Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Ja polecam bakłażanową parmigianinę, jest to wegetariańska lasagna; bakłażany kroisz w paski, obsypujesz solą, czekasz kilka godzin aż puszczą słony sok i grillujesz je na patelni. Nastepnie wkładasz do żaroodpornego naczynia bakłażany, mozzarellę, sos pomidorowy, znowu bakłażany, mozzarellę i sos itd, itd. Ostatnia warstwa to sos z dużą ilością startego sera. Wkładasz do piekarnika i zapiekasz aż ser się zarumieni. Pyszne, proste i banalne. Polecam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Choć nigdy nie byłam fanką bakłażana, to w Grecji poczęstowano mnie pastą. Pyszna i prosta. Bakłażan starty na tarce, jogurt, czosnek i zioła prowansalskie.

    Po powrocie znalazłam kilka przepisów i mogę polecić chociażby taki:
    http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/baklazan/pasta_z_baklazana/przepis.html

    Poza tym, wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. tu mni sie nasuwa tylko jeden komentarz: ale dzaga z ciebie (kiedys sie tak mowilo ;) )

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. occh bakłażan, occhhh cukinia :) tu zrobię reklamę super strony wegedzieciak.pl, który jest skarbnicą wiedzy oraz przepisów. nigdzie nie znajdziesz takiej ilości przepisów weg*ańskich w jednym miejscu.
    Przykład proszę (ten akurat według Pięciu Przemian):

    BAKŁAŻANY W POMIDORACH

    Bakłażana umyć, pokroić na plastry grubości do 1cm. Każdy plaster nasmarować z obu stron marynatą.

    Marynata:
    1 ząbek czosnku, sok z cytryny, oliwa, pieprz, zioła suszone (jak kto lubi: oregano obowiązkowe, rozmaryn, bazylia, majeranek lub zioła prowansalskie), szczypta imbiru sproszkowanego

    Nasmarowane plastry pozostawić w lodówce na 15 min.

    W tym czasie robimy salsę pomidorową

    Salsa z pomidorów:
    3-4 pomidory sparzyć wrzątkiem, zdjąć skórkę i pokroić w kostkę (może być niezbyt drobna).
    Pokroić 1-2 cebule w drobną kostkę (w wersji light może być por).

    O- Na patelni rozgrzać
    Z - oliwę,
    M - wrzucić cebulę i zeszklić ją.
    M - przyprawić pieprzem
    W- solą
    D - wrzucić pomidorki (nie zkrywać pokryką, wtedy wyparuje część soku z pomidorów), podusić
    O - dodać płaską łyżeczkę sproszkowanej słodkiej papryki oraz posiekaną świeżą bazylię
    Z - dodać pół łyżeczki cukru trzcinowego
    M - dodać suszone oregano
    W - doprawić solą do smaku

    Do płaskiej formy do zapiekania, wysmarowanej oliwą wyłożyć plastry bakłażana tak, by jeden zachodził na następny, ale nie za bardzo. Wyłożyć na to salsę i włożyć do piekarnika. Po 15-20 minutach (ja robię na oko, więc czas może tu być przekłamany), wysunąć formę z bakłażanami i posypać startym serem: żółtym lub parmezanem (jest istotne, że posypujemy serem na końcu tuż przed wyjęciem, ser mocno zapieczony jest trudniejszy do strawienia, ser lekko stopiony to mniejsze zło... :-P ) Wkładamy z powrotem do pieca i gdy ser się roztopi - wyjmujemy i spożywamy razem z formą do zapiekania :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. od jakiegoś czasu lukam na Twój blog - cholera, herbata, praca i komp - ałć;). Dobrze się czytasz. Mniej więcej w tym samym czasie wpadłam na pomysł przefarbowania się na czerwono, niestety, nie odkryłam tonerów - teraz jestem czarna. Tobie jest świetnie, ja w tym kolorze czułam się troszkę zmulona:P.
    Pomijając wszystko, odskocznią jesteś od innych blogów - dzięki:).

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Wiadomość o nowej pasji gotowania bardzo mnie cieszy:).
    I tak, zdecydowanie warto trzymać się z dala od marketów, jeśli szuka się świeżych, naturalnych produktów.
    Wypolerowane zielone jabłka z błyszczącą skórką zupełnie mnie nie interesują;).

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. ja uwielbiam placki cukiniowe, dużo smaczniejsze, zdrowsze i leżejsze od ziemniaczanych, robisz je tak samo jak ww. zamiast maki można dodać zmielone otręby. smaży się je na teflonowej patelni bez tłuszczu i podaje z jogutrem naturalnym z ziołami i czosnkiem.
    smacznego;)

    btw wyglądasz bosko!

    madzia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Tak sie zastanawiam w jakim zawodzie moze pracowac taka barwna postac,jak Ty :) oczywiscie szanuje Twoja prywatnosc, ale bylabys w stanie chociaz troszeczke uchylic rabka tajemnicy ?:) Moze w modzie? Albo jako artystka?
    Pozdrawiam
    Anonimowa:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. kinga, jag-dzięki, ja zwykle robie jakies duszone albo smazone bez tluszczu dania,bo na pieczone zwykle czasu brak, ale w weekend musze sprobowac tych zapiekanych polecanych przez Was:)
    Wgarniturze-tego nie znałam,dzieki
    sabba-to słowo chyba spopularyzowała doda:)
    katrinezz-ja bardzo lubie i czesto korzystam ze strony puszka.pl. tam tez jest masa wegetarianskich przepisow, wlasciwie same. dzieki za polecenie strony wegedzieciak
    migra-naprawde bardzo mnie cieszą takie słowa, dziękuję!
    Ula- o tak stanowczo bardziej wole polskie ligole:)
    madzia-placki jadłam kiedys i bardzo mi smakowaly.
    anonimowy-ja do niedawna zajmowalam sie pleceniem warkoczyków i dredów a od kilku miesięcy pracuje w serwisie internetowym, zajmuje się reklamą-nic nadzwyczajnego:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. no nie mów, że nie wiedziałaś, że na bazarze są najładniejsze warzywa i owoce:D ja w markecie kupuję właściwie tylko wtedy gdy nagle coś mi jest potrzebne. sama gotuję raz na ruski rok, na szczęście moja mama sobie lubi poszaleć z wege potrawami i raczy swoje dziecię wszystkim co ugotuje.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. agga-nie do konca dobrze to ujęłam:)odkad mieszkam na ursynowie zapomniałam co to jest bazar, bo nigdzie w poblizu takowego nie ma. jak mieszkałam na pradze to własciwie bazar Szembeka czy ten pod Uniwersamem odwiedzialam niemal codziennie, głównie dlatego, ze moja mama tam miała sklep. a teraz odkryłam bazar na marymoncie i okazało się, ze nie dośc, ze jest tam duży wybór warzyw to jeszcze w rozsądnych cenach.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Uwielbiam Twojego bloga i wysyłam Ci przepis na naleśniki z gulaszem wegetariańskim. Nalesniki smażysz normalnie, żeby były mniej tłuste dodajesz olej jedynie do sosu i łyżeczkę przed pierwszym naleśnikiem na patelnie(później już nie).
    Gulasz warzywny: kroisz w drobną kostkę cebulkę, smażysz na masełku na patelni, obierasz i wyciągasz pestki z cukinii kroisz w kostkę dodajesz na patelnie, kroisz pieczarki oraz ugotowanego brokuła i także dodajesz. Dodajesz dwie kostki warzywne i pieprz. Mieszasz aż warzywa będą miękkie. Do szklanki dodajesz łyżkę mąki pszennej dolewasz do połowy wodę , mieszasz i dodajesz pół śmietany 9%,wlewasz miksturę do warzyw czekasz aż się zagotuje i gotowe. Najlepiej smakuje z surówką z czerwonej kapusty marchewką i orzechami włoskimi w sosie vinegrett. :) Polecam Aniela

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Ale mi smaka narobiłyście ,a jeszcze dzisiaj taki beznadziejno -zimy i mokry dzień więc bardzo , bardzo chce mi się próbować nowości . :)

    Ale meega wysokie buty ,bije pokłony.Tolo jak zawsze nie zawiódł swoim tekstem .:)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Zapowiada się ciekawie :)

    Może poobserwujemy się wzajemnie? :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. ja jem bakłażana w taki sposób:
    podsmażam cebulkę na odrobinie oliwy z oliwek, później dorzucam bakłażana pokrojonego w kostkę i razem duszę. Jak jest już wystarczająco miękki dorzucam makaron brązowy (lub biały, jeśli brązowego brak na stanie) i wszystko razem mieszam doprawiając odrobinę do smaku. Nakładam na talerz i posypuję parmezanem :D
    szybkie, proste, a smakuje niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. Często czytam co u Ciebie.Lubie Twój styl.Teraz czas na przepis.Cukinie po pokrojeniu ciut soli się żeby wypłynęły soki i zostawiasz na chwile ,tą wodę ściągasz ręcznikiem papierowym.Podobno wtedy cukinia wciąga mniej tłuszczu podczas smażenia.Ja cukinie robię tak:ciut masła lub oliwy z oliwek (ja wole masło)na to cukinia krojona w cienkie plasterki+ ząbek czosnku ,doprawić solą i pieprzem,po 3-4 min.dodać pokrojonego pomidora.Poste danie.Niestety tylko dla tych którzy lubią czosnkowy posmak bo to nadaje smak.Ja to traktuje jako lekką kolacje.
    Pozdrawiam Basiek

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Polecam najlepszy wegetariański serwis: puszka.pl

    Pozdrawiam,

    A.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. a jak się bakłażan znudzi to ja polecam DYNIĘ! np curry z dyni :)
    a tak z ciekawości, wygodne są te bransolety?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. świetnie wyglądasz! tak tajemniczo i drapieżnie :D!

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Nie SPAMUJ!
Komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę będą kasowane.Tak, te z linkiem do Twojego blogaska i z zaproszeniem na konkursik/giveaway itp. też. W pierwszej kolejności.
Jeśli chcesz wkleić aktywny link wstaw następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Obserwatorzy