piątek, 25 listopada 2011

coś optymistycznego

To będzie post pocieszający przyszłe mamy:). Zawsze jak obsmaruję mojego potomka na łamach bloga, a właściwie upublicznię jego skandaliczne zachowania, mam wyrzuty sumienia.
Nie będę jednak przepraszać Tolka w tym miejscu, bo zanim dorośnie ten blog pewnie już przestanie istnieć, chciałabym natomiast zrobić coś innego. A mianowicie dodać otuchy młodym mamom:).
Nie wiem dlaczego tak jest, ale zwykle młode mamy, są straszone tym co je czeka.
W ciąży straszy się je ciężkim porodem, po urodzeniu dziecka straszy się je właściwie milionem rzeczy uzależnionych od wieku dziecięcia.
Mnie na przykład w ciąży straszono tym, że na pewno zarazę się od kota toksoplazmozą, a potem tenże kot (w moim przypadku cała horda kotów) zadusi/zagryzie mi dziecko, albo chociaż spowoduje alergie.
Żadna z tych przepowiedni się nie sprawdziła. Tolo nie ma alergii, a Milan to jego przyjaciel (sam tak o nim mówi- żeby nie było:)).
Jak już się Tolek urodził, to przy każdym kolejnym etapie jego rozwoju byłam straszona przez, o dziwo  przemądrzałe matki z większym stażem.
Gdy mówiłam, że marzę o tym, żeby Tolo zaczął raczkować, słyszałam: "zobaczysz jeszcze będziesz żałować, że raczkuje jak będzie zwiedzał całe mieszkanie". Nigdy nie żałowałam...
Potem, gdy już nie mogłam doczekać się, gdy Tolek zacznie chodzić, słyszałam: " jak będziesz musiała go gonić cały czas to zatęsknisz za czasami, gdy raczkował". Nie tęskniłam...
Gdy już zaczął chodzić słyszałam: "no to teraz będziesz musiała pochować wszystkie nisko stojące rzeczy". Nie musiałam...
Gdy Tolo był malutki i zaczął przesypiać w 5 tygodniu swojego życia całe noce słyszałam: "nie ciesz się tak, bo jeszcze będziesz słaniać się na nogach po nieprzespanych nocach". Nigdy to nie nastąpiło...

Słabe to jest strasznie, że zwykle wszelkie tego typu czarnowidztwa fundują nam inne kobiety.
Dlatego też chciałam wszystkie czytające mnie dziewczyny w ciąży i młode mamy uspokoić-
 to nieprawda, że poród musi być ciężki, to nieprawda że CC jest zawsze strasznym przeżyciem, to nieprawda, że każde grzeczne dziecko po jakimś czasie przeradza się w potwora, to nieprawda, że dziecko sprawia, że nie ma się czasu na nic innego, to nieprawda, że dziecko = wieczne niewyspanie.
 A jeśli nawet część z tych rzeczy będzie waszym udziałem  to wierzcie mi, że wszystkie trudności rekompensuje uśmiech takiego malucha, bądź wyznanie "mamusiu... kocham cię".




pierścionek- topshop, kolczyki- diva

torba- h&m, słuchawki- Rocking Residence*
*post zawiera lokowanie produktu:)

20 komentarze:

  1. oo fajne słuchawki, ciekawi mnie gdzie je kupiłaś? aktualnie sama jest na etapie poszukiwań...słabo mi idzie... za duży wybór powoduje zawrót głowy:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Och, dziękuję ! Zaraz przeczytam ten tekst raz jeszcze, żeby mi się zakodował w mojej ciężko przestraszonej tym co mnie za chwilę czeka głowie ! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. love your bag!so cute=)
    kisses pretty and have a nice weekend=)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Zgadzam się z postem. Moja Tośka ma 4 lata. Odkąd pamiętam ludzie "dawali dobre rady". Byłam w panice, bo nie wiedziałam co się stanie następnego dnia. Teraz moja przyjaciółka jest w ciąży. jedyne co jej mówię to to, żeby się nie martwiła. Sama się wszystkiego nauczy. Pewne rzeczy przychodzą bardzo naturalnie. Może zapyutać o radę ale ja nie mam zamiaru sama pierwsza udzielać jej "matczynych dobrych rad." Nie będę mówiła jak ma spać, bo wtedy jest najwygodniej.....sama znajdzie odpowiednią pozycję. Nie będę mówiła jej ile ma nosić dziecko na rękach, bo się przyzwyczai. Powiem jej, że sama będzie wiedziała kiedy przegina. Każda kobieta, no przynajmniej ta, która decyduje się na dziecko będzie musiała przejść przez wszystkie etapy ciąży, porodu, połogu, dzieciństwa. Ale każdy z momentów składający się na całość jest chwilą niezapomnianą i bezcenną.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. dziękuję Ci!! jesteś kochana... :) i masz piękny pierścionek ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Zgadzam się :) Ja też na podstawie opowieści innych mam byłam przygotowana na najgorsze, a okazało się, że CC jest w miarę miłą, niekłopotliwą formą przywitania potomka, dwumiesięczne dziecko w zasadzie już przesypia każdą noc - a nawet - z małym dzieckiem czyta się książki, ogląda filmy i chodzi do restauracji. Dzięki za ten optymistyczny post! I super fryz :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Bardzo pozytywny wpis! Nadzwyczaj często zdarza mi się usłyszeć od innych kobiet, że posiadanie dziecka i związane z tym zdarzenia towarzysząca są koszmarem. I chociaż w moim przypadku posiadanie dzieci raczej nie nastąpi wcześniej niż w przeciągu kilku lat, to już dziś jestem gotowa uwierzyć Ci na słowo, że uśmiech potomka potrafi zrekompensować wszelkie trudności.
    p.s. Ubiór też niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. mnie też w ciąży straszyli ze odechce mi się dziecka i jakoś nie odechciało, to chyba zależy od człowieka niektórzy narzekają zawsze i na wszystko he he

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Hehe.. ja to już od jakiegoś czasu jestem męczona podobnymi tekstami przez taką kobitkę w naszym wieku, co ma już dwójkę dzieciaczków i całe 3 lata małżeństwa na karku, tylko mnie tak straszyła od roku, że jak już wyjdę za mąż, to będę chciała rozwodu i że będzie mi źle i niedobrze, że się skończy sielanka itp itd... jak na razie jestem świeżo upieczoną mężatką, nawet bardziej szczęśliwą niż przed ślubem i jak tak sobie pomyślę, co to będę miała gadane, jak w ciążę zajdę, to aż mnie ciary przechodzą!! :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. ja dodam tylko Amen....
    p.s.jak po nie przespanej nocy mówię do mojej córki,że jestem zła i nie będę się bawić bo jęczała pół nocy..ona na to "mama..cacy...buzi Polcia..cioć do pokoju..." no i tyle z moich gróźb:))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. generalnie popieram co napisalas. jednak dodam ze wszystko zalezy od dziecka. z nr dwa to mamy dopiero zycie:) teraz wiemy co to znaczy miec dziecko:) jestesmy dosc umeczeni ale ciesze sie z kadzego postepu no i ta usmiechnieta mordka:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Piękne słowa, naprawdę wzruszyłam się czytając je. To cudownie, ze pomimo tylu nerwów, jakich niewątpliwie dostarcza Ci Twój maluch, potrafisz obiektywnie spojrzeć na macierzyństwo. Wielkie dzięki (w imieniu niedzieciatej i chyba nadal przerażonej wizją ciężkiego porodu starej baby) :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Post w 100% trafiony , jak zwykle zresztą ;) aaa tak oglądałam i co zrozumiałe nie tylko dla mnie jesteś inspiracją http://szafa.pl/video/pokaz-nam-swoja-szafe--gabi-55/ ;)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. dupa Ci urosła NIEMIŁOSIERNIEEEE!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. anonimowy-dostałam:)
    kayaretro-przybij piątke:)
    sabba-dlatego boje sie miec drugie, bo jeszcze sie okaze przeciwieństwie tola i bedziemy miec masakre:)
    Erill-!! aaaa jakie to fajne:)dzieki:)
    Anonimowy-pudło, bo dupa mi niemiłosiernie schudła :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. O, ale trafiłam. Dzisiaj śniło mi się, że byłam w ciąży i urodziłam. Ech, to chyba mój instynkt się domaga, bo od jakiegoś czasu mnie to 'męczy' :)
    A słuchawki mam tej samej firmy http://na-krancu-swiata.blogspot.com/2011/08/nauka-jazdy-na-mono-dzien-i.html Ukochany wygrał ich konkurs na ilustrację reklamową rysując na niej słuchawki, które chciał dostać, jednak przyszły takie oto i mi się dostało :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Wydaje mi się, że masz sporo racji. Jak słyszę "ostrzeżenia" innych matek o tym, że "ja się dopiero przekonam" to mi ręce opadają.

    Byłam opiekunką kilkorga dzieci i wiem, z czym się wiąże posiadanie dziecka w domu: trudów, kłopotów i wyrzeczeń jest całe mnóstwo.

    Zagrożeń, które czyhają na dziecko w każdym kącie mieszkania- też. A jednak można w tym znaleźć wiele radości. Można- tak, jak Ty- znaleźć czas na bloga lub na pracę, podróże.
    Nie trzeba dostosowywać całego mieszkania, jakby się w domu miało stado małp.

    Szkoda tylko, że to kobiety- kobietom takie czarne wizje roztaczają.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. No i Angela z komentarza powyżej ma rację- każda kobieta przejdzie przez każdy etap sama, czy tego chce, czy nie. Jeśli będzie miała taką potrzebę, zapyta o poradę, ale jeśli nie, to nie znaczy, że trzeba ją poradami obsypywać.

    A Ty się Baglady drugiego dziecka nie bój :) Z mojego doświadczenia nianiowego wiem, że hardcore zaczyna się dopiero od trzeciego dziecka ;D

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Nie SPAMUJ!
Komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę będą kasowane.Tak, te z linkiem do Twojego blogaska i z zaproszeniem na konkursik/giveaway itp. też. W pierwszej kolejności.
Jeśli chcesz wkleić aktywny link wstaw następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Obserwatorzy