Wiadomo- dla towarzystwa dał się Cygan powiesić:).
I ja jak ten przysłowiowy Cygan- gdy tylko zwęszę imprezkę, gdzie moge spotkać fajne towarzystwo to zwykle się tam pojawiam. W innym wypadku nie chce mi się tyłka z domu ruszać.
Śmieję się, że jestem wyjątkowo kiepskim materiałem na celebrytę, bo po prostu jestem za leniwa i za poważna na jakieś salonowe lansy (tutaj następuje śmiech mojej siostry:)).
Nie piszę tego wszystkiego bez powodu, ale dlatego, że akurat wczoraj zwlokłam się z kanapy i ruszyłam w miasto. A konkretniej na spotkanie organizowane przez markę Malibu. Nie oszukujmy się- darmowe drinki to coś czemu się nie odmawia. A darmowe drinki w towarzystwie kilku blogerek i Natalii Jaroszewskiej-czego chcieć więcej:).
Natalia Jaroszewska, tak jak oczekiwałam okazała się przemiłą osobą. Możliwość rozmowy z nią , nawet dla takiego modowego ignoranta jak ja była czymś naprawdę ciekawym. Zresztą rozmowa z kimś kto ma wielką pasje i oddaje jej się w całości, nie może nie być ciekawa:).
Oczywiście nie mogłam przeoczyć okazji do oplotkować wraz z Karoliną i Elizą reszty naszej szafiarskiej mafii (kogo szczypały uszy ten wie już dlaczego:)). Myślę, że jeszcze nie raz będę wspominać o tym spotkaniu i jego efektach, a póki co w oczekiwaniu na zdjęcia z tego wydarzenia tylko i aż ja...
![]() |
| sukienka,buty- new look, płaszcz-reserved, naszyjnik- diva |
















tę sukienkę zdaje się nosiłaś w zeszłym roku, nie jest na Ciebie teraz za duża?? tak wogóle to po schudnięciu dużo rzeczy musiałaś odłożyć i nie chodzisz już w nich??
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo cię lubię i Twojego bloga
pozdrawiam
oo tak!!! uwielbiam malibu:) mniammm
OdpowiedzUsuń na zawszeZabiję Cię za tę kieckę, piękna! Chceto! Nie, nie ma mowy, w zwiazku z mała ilością zleceń i trwającym remontem pokoju mam szlaban na ciuchy i cierpię za każdym razem, gdy wchodzę na Twój blog ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeale masz piękny płaszczyk *.* mogę wiedzieć gdzie kupiłaś? :-)
OdpowiedzUsuń na zawszee tam kiecka i płaszczyk - mnie zawsze najbardziej sie podoba ta ozdobna opaska na włosach. świetnie wygladasz jak masz grzywke zaczesana tak na bok.
OdpowiedzUsuń na zawszeHeh, uzależnienie trwa, a baglady dalej jednym z częściej odwiedzanych;). Fryzurka odważna - mam na myśli połączenie opaski i dredów, ale - jak dla mnie - zajefajnie. U mnie, niestety, czerwone futro na głowie nie wytrzymało długo. Albo ja się z nim nie czułam;). Pozdrawiam i dobrego dnia:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSukienka, sukienka ale na płaszcz to mi opadła szczęka. Wygladasz w nim jak miliony monet, że tak powiem ;) Piękny ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeA tak w ogole.. to musze powiedzieć, iz jestem powaznie zawiedziona Twoja niewdzieczna postawa wobec jakze wielu mozliwosci jakie daje stolica. Czy wiesz, ze wiele bloggerek zabiloby sie nawet za uzywany blyszczyk by dostac chocby jedno z zaproszen ktore Ty masz na wyciagniecie reki? Jak mozesz byc tak niewyrozumiala i nie wykorzystywac tych jakze intratnych propozycji do pokazania jaka jestes wazna! ;)