Długo się przed tym wzbraniałam, mi może byłam bardzo blisko celu już kilkakrotnie, mimo że kilkakrotnie klikałam "kup teraz" cały czas pojawiały się znaki na niebie, ziemi i w blogosferze, mówiące "nie rób tego, nie idź tą drogą". Głosy w mojej głowie odzywały się regularnie, gdy wchodziłam na zakazane strony, gdy odwiedzałam zakazane blogi... Co krok napotykałam nieme zachęty- "kup nas, jesteśmy takie fajne", pojawiające się jednak z taką częstotliwością, że były jednocześnie przestrogą- "nie kupuj, wszystkie je mają". Myślałam nawet o tym czy nie zablokować sobie w komputerze wyświetlania niektórych, sprowadzających mnie na manowce stron, jak to mam w zwyczaju. Jednak nigdy tego nie zrobiłam... i być moze to był pierwszy błąd...
Któregoś dnia w końcu się to stało- znudzona, przeglądałam różne strony, weszłam i na tą zakazaną... szybki rzut oka na stronę główną- "promocja 30% na cały asortyment". Nerwowe szukanie rozbieganym wzrokiem czy zakazany owoc jeszcze jest dostępny... nie, nie poddałam się, jeszcze nie teraz.. Zamknęłam strone czym prędzej... jednak za chwile bijąc się z myślami, wróciłam na nią ponownie Zajrzalam do działu promocje i to było jak grom z jasnego nieba! Są tam, czekają na mnie! Szybka kalkulacja w głowie ile będzie mnie kosztować ten grzech, szybka decyzja- kup teraz, przelew, mail na skrzynce z informacją "zamówienie zostało wysłane", nerwowe wyczekiwanie kuriera. I są...
Moje nowe pseudolity.



bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuń na zawszea ja Cię widziałam ostatnio w metrze :) miałaś śliczną spódniczkę :D poza tym ja również wydałam ostatnie pieniądze (a nawet musiałam się zapożyczać) na tę samą promocję - 30% :P tylko, że moim kusicielem zostały brokatowe platformy...
OdpowiedzUsuń na zawszeBaglady i podróbka? Tego jeszcze nie grali :)
OdpowiedzUsuń na zawszete dredziuchy składałaś na pół ,czy pojedynczo je wplatałaś.co mnie tam buty ,pewnie jak ponad połowa patrzę się tylko na dredziuchy .;] przez ich kolor ,grubość , długość itp.itd.nie da się skupić na czymś innym .;]
OdpowiedzUsuń na zawszeIdealnie CI pasują;) Ja miałam bardzo podobne rozterki i juz właściwie zdecydowałam, że jednak nie.. ale jak przyszły do sklepu te od których moja miłość się zaczełam to nie mogłam nie ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeMarionetka mody-a jaka spódniczka, bo nie kojarze:)
OdpowiedzUsuń na zawszeanonimowy-to taka podrobka jak ciuchy z zary wygladajace jak te z wybiegu:)nosilam pseudo emu to i lity moge:)kakaaa-są zlozone na pól-one maja ok 70-80cm dlugosci.
erill-super sa:)i mega wygodne:)
haha, jakbym czytała o sobie. A to nie było -50% ? Tylko,że ja specjalnie rano weszłam na deezee kiedy już wiedziałam,ze zaczyna się promocja ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeTen wzór pasuje niewielu, ale Ty wyglądasz świetnie. Po raz pierwszy panterkowe buty nie kojarzą mi się z tandetą. Wyglądają wyjątkowo zgrabnie w porównaniu i innymi modelami Litów. A jeśli chodzi o zarzut o kupowanie podróbek...Masz rację, że większość sieciówek bardzo mocno "inspiruje się" ubraniami/butami znanych projektantów. A przynajmniej cena tych modeli jest znośna ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeKasia
no przecież one są stworzone dla Ciebie! w takich chwilach zazdroszczę Ci 190cm. mężczyzny;)
OdpowiedzUsuń na zawszewow!dobra kobieto zdradź skąd ten zakup!
OdpowiedzUsuń na zawszeBoooskie! I chociaż czuję przesyt, wszędzie ich pełno, to do Ciebie pasują idealnie.
OdpowiedzUsuń na zawszeLily
Jak dla mnie super ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeGdybym nie odwiedzała regularnie Twojego bloga, pewnie zobaczywszy takie buty w pierwszym odruchu pomyślałabym, że to kicz i obciach. Bo tak zawsze podchodziłam do wszelkich panterkowych, zebrowych itp. "zwierzęcych" motywów. Są jednak wyjątki. I Ty jak najbardziej się do nich zaliczasz. Po prostu dobrze w tym wyglądasz i tyle.
OdpowiedzUsuń na zawszehah, ja mam to samo, tylko, że te butki nie zagościły jeszcze w moim domu, bo dalej się waham ;) niedługo będzie już za późno, ale lepiej późno niż później :P pociągnęłaś kolejną falę zamówień, przez Ciebie chyba i ja się zdecyduję! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAhahaha, skąd ja to znam, a potem wyrzuty sumienia :P
OdpowiedzUsuń na zawszeZazdroszczę butów, choćby u mnie na półce tylko stały.
OdpowiedzUsuń na zawszeUwielbiam Twój kolor dredloków :D Zawsze jak go widzę poprawia mi się humor :)
OdpowiedzUsuń na zawszea buty mega :D Nikomu by tak nie pasowały jak Tobie :)
potwornie tyjesz>>>
OdpowiedzUsuń na zawszefantastic post !
OdpowiedzUsuń na zawszethe shoes are stunning !!!
ciao ave
come for a visit, and if you like sign as follower...I'll follow back
świetny blog oczywiście dodałam do obserwowanych
OdpowiedzUsuń na zawszePatrycja-było na wszystko -30% i na te -50%:)
OdpowiedzUsuń na zawszeanonimowy- deezee.pl
Douma-tym razem nie mam, bo kosztowały 80zl:)
anonimowy od tycia-to pewnie od tego zdrowego odżywiania i biegania 3 razy w tygodniu na siłownie:)
blue-:)
oooo ja cie....BOMBA!!! Tolo i malz musza byc tacy happy ze maja tak fajnie odjechana mame i zone ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeA ten śliczny sweterek to skąd? mogłabyś go pokazać dokładniej?
OdpowiedzUsuń na zawszebuty w Twoim przypadku to taka wisienka na torcie.Piszesz , że są wygodne a ja widziałam ostatnio w manufakturze dziewczynę - w tych butach szła z trudem - ale może miała odciski :)-co do okazji, promocji itp... jak coś iwdzę , że wiem - to jest dla mnie to kupuję od razu. wiele razy nie kupiłam a potem nie było nigdzie i byłam zła. dotyczy to normalnych ofert w rozsądnej cenie ( buty są wyjątkiem no do 300 zł)lumpexów , outeltów itd
OdpowiedzUsuń na zawsze