Jak widać na załączonym obrazku-wyszłam z domu (w końcu:)). Nie żebym nie wychodziła wcześniej, ale na tzw. spacer rodzinny wyszłam pierwszy raz od dawna.
Skoro wyszłam z domu to pewnikiem jest, że temperatura będzie powyżej zera, więc o żadnych super trędi cool sniegowych fociach nie ma co marzyć. Za to mam focie na tle tylnych drzwi ursynowskiego Urzędu Dzielnicy. Niech będzie i tak...
Pierwszy "zewnętrzny" post od nie wiem jak dawna. Nie pytajcie dlaczego...powiem tylko tyle, że zima to zło.
Tak jak wspominałam kilka postów temu zakupiłam na wyprzedaży kurtkę w H&M oczywiście, bo gdzieżby indziej:). A dziś ją prezentuje w całej okazałości. Mam jednak wrażenie, ze kolor jest bardziej żywy na żywo . Tak czy siak jest to kurtka świetna na wszelkie imprezy plenerowe gdzie łatwo się zgubić, bo widać mnie w niej z daleka:).
ps.bluza z tego posta
kurtka-h&m % 60zl ze 180zl(!), nauszniki, szalik-tamże
Witam wszystkich w Nowym Roku. Jeszcze do mnie nie dociera, że 2010 dobiegł końca, tym bardziej, że sylwestra przespałam. I z racji tego, że ja dzisiaj jestem świeżutka i wypoczęta (powiedzmy) to jest i nowy post.
I tak-po pierwsze chcialam przypomnieć, że jeszcze 9 dni czekam na zgloszenia konkursowe. Szczegóły tu.
A tak na zachęte dzisiaj ja występuję (calkiem przypadkowo) w jednej z najstarszych rzeczy w mojej szafie-spódnicy kupionej wiele lat temu w h&m. Uwielbiam ją naprawde bardzo, noszę z czym się da-z bluzami sportowymi, z kozakami, z tiszertami itp. A mimo to nadal trzyma sie tzw. kupy i póki co sie nie rozpadła, wręcz przeciwnie-myślę, że nie wygląda na swój wiek .
Ale właściwie mała w tym moja zasługa, poniewaz ja jakoś szczególnie nie dbam o swoje ubrania. Wrzucam je do pralki na odpowiedni program i juz. Poza tym szkoda by mi było czasu na pranie ręczne itp. ekscesy. Ufam producentom pralek i trybowi pod tytułem "pranie ręczne" i póki co jeszcze sie na tym nie przejechałam. Jedyne ubrania, które w jakis szczególny sposób traktuję to takie z metką made in India, bo prawie na pewno są farbowane i prawie na pewno zafarbują wszystko z czym zostaną uprane. O i tak noworocznie rozpisałam się zupełnie bez związku z okazją. Tak bywa. Ale znowu czym tu się podniecać, to tylko zmiana jednej cyferki...